Tydzień temu w niedzielę (29 września 2013 r.) wzięłam
udział w I Fotospacerze po Warszawie. Z Olympusem. I z Warszawską Fabryką
Spacerów. I z profesjonalnymi modelkami. I z … grupą wspaniałych ludzi –
kochających swoje aparaty.
Wszystkim bardzo dziękuję za cudowne spotkanie. Agnieszce i
Weronice z
Warszawskiej Fabryki
Spacerów dziękuję przede wszystkim za inspirację, za ogromną wiedzę i za
oprowadzenie po miejscach do których sama na pewno bym nie dotarła.
Dziękuję
Tomkowi za fachową
pomoc merytoryczną i ciekawe lekcje fotograficzne (tak, tak – wbrew pozorom
słuchałam i przyswajałam). Dziękuję także Beacie i Grecie za cierpliwe
pozowanie i … piękno
:)
Dziękuję też firmie Olympus – bo choć z dostępnego sprzętu w
udziale przypadł mi tylko wizjer, to jednak przyjechałam ze swoim Olkiem E-PL3,
który spisał się jak zwykle doskonale.
Na pewno powinnam jeszcze podziękować wielu zaangażowanym w
ten spacer i dzięki którym w ogóle mógł się odbyć, a ponieważ nie wiem
dokładnie komu, więc dziękuję ogólnie wszystkim :)
Ale wróćmy do spaceru.
Oczywiście musiałam doturlać się do Warszawy, więc
półprzytomna wsiadłam w autobus o 7.00 i po 3 godzinach już witała mnie
stolica. Umówiłam się z moim Przyjacielem, a ponieważ do spaceru mieliśmy
jeszcze trochę czasu, więc zrobiliśmy sobie taki nasz prywatny foto – spacer.
Zdjęcia pokażę Wam wkrótce.
Przed 15.00 zaczęliśmy się kręcić przed Hotelem Polonia –
miejscem naszej zbiórki. Udało mi się oczywiście „cyknąć” mojego ulubieńca – PKiN.
Po chwili zaczęli się schodzić pozostali uczestnicy, a także Tomek oraz nasze
Przewodniczki.
 |
Pałac Kultury i Nauki - widok od strony Hotelu Polonia |
Nie będę opisywać całej trasy – powiem tylko, że przebiegła
ona po Śródmieściu Południowym ulicami, które były świadkami okrucieństwa II Wojny
Światowej. Dzięki naszym Przewodniczkom mogliśmy zajrzeć na tak
charakterystyczne podwórza – studnie, obejrzeć podwórkowe kapliczki i dostrzec
starą Warszawę ukrytą za tajemniczymi, żelaznymi bramami. Zobaczyliśmy jak
bardzo nowoczesność przenika do historii i znaleźliśmy miejsca gdzie czas się
zatrzymał, a pan Bóg już dawno przestał tam zaglądać…
Przepyszne fasady kamienic i brudne, obskurne podwórka –
takie oblicze naszej stolicy mogliśmy zobaczyć i sfotografować, a przy okazji
dowiedzieć się naprawdę ciekawych historii.
Podczas spaceru miałam tez okazję po raz pierwszy
fotografować profesjonalne modelki – a jak mi to wyszło zobaczycie już za
chwilę.
Zapraszam do obejrzenia mojej fotorelacji z I Fotospaceru po
Warszawie. mam nadzieję, że udało mi się choć w małym stopniu nie zrobić zdjęć takich samych jak wszyscy :)
Zdjęcia z I Fotospaceru po Warszawie wykonałam aparatem Olympus Pen Lite E-PL3, z obiektywem 14 - 42 mm.
 |
Hotel Polonia |
 |
Tomek przygotowuje sprzęt do testowania przez uczestników |
|
|
 |
|
"To kto chętny na OM-D E-M1?" |
|
|
|
 |
No to rozpoczynamy... Aleje Jerozolimskie/Róg Poznańskiej |
 |
Ekologicznie i nostalgicznie... |
 |
"Rozmowa kontrolowana..." |
 |
No właśnie... wszechobecne pytanie naszych czasów... |
|
|
 |
A teraz wszyscy razem w tym samym kierunku! Obiektywy na PKiN |
 |
Stare i nowe cz.1 |
 |
Stare i nowe cz. 2 |
Czas na fotograficzną lekcję nr 1
 |
Przystanek nr 1 |
 |
Tomek objaśnia zasadę działania lampy Olympus FL-50R z nakładką imitującą "Beauty Dish", a Greta i Beata przygotowują się do pozowania |
|
Moje pierwsze zdjęcia z profesjonalnymi modelkami i zewnętrzna lampą błyskową
 |
Greta |
 |
Beata |
 |
Beata |
 |
Beata |
 |
Idziemy dalej |
Fotograficzna lekcja nr 2
 |
Greta - "Fotoosaczona" |
 |
tak to właśnie wyglądało |
 |
Greta |
 |
Beata - "Przyparta do muru" |
 |
Za zamkniętą bramą... |
 |
Tu był kolejny przystanek naszego spaceru |
 |
Agnieszka i Weronika z wielką pasją opowiadały o historii odwiedzanych przez nas miejsc. |
 |
Teren byłej fabryki mleczarskiej - a kolega to chyba już wiem dokąd zmierza :) |
|
 |
Tajemnicza brama kamienicy przy ul. Hożej 70 - może się kiedyś otworzy? A tymczasem czas na autoportret. |
 |
Udało się! Cierpliwość została nagrodzona - cudowne miejsce - gdyby nie ten kontener ze śmieciami na środku podwórka |
 |
Warto zwrócić uwagę na detale |
 |
Jedna z piękniejszych podwórkowych kapliczek - dla niej czas się zatrzymał |
 |
Nie wiedziałam, że jeszcze takie istnieją... |
 |
Strażnik podwórka |
 |
Kolejna ciekawa opowieść Agnieszki i Weroniki |
 |
Nie wszystkie bramy były żelazne... |
 |
Siła reklamy |
 |
Reklamy są wszędzie |
 |
Pamiętamy? |
 |
Przed nami kolejne tajemnicze miejsce |
 |
Z przodu bogata fasada, a w podwórzu.... |
 |
Odrobina Dalekiego Wschodu (klub Mandala) |
 |
Piękne murale - uwielbiam je fotografować |
 |
Chwilę wcześniej była tu bójka... |
|
 |
.... wrota piekieł? |
 |
Wyznanie na ścianie |
 |
Powoli wracamy do centrum |
 |
Nasz spacer dobiega końca |
 |
Ostatnia brama, ostatnie podwórko |
 |
Wszyscy fotografowali "okno" podwórka... |
 |
... ja zrobiłam jedną ścianę... |
 |
Wróciliśmy na miejsce, chyba w porę, bo słońce zaczynało swą wędrówkę ku zachodowi |
 |
A to już moja indywidualna wariacja na temat PKiN wieczorem :) |
SUPERRRRRRRR!
OdpowiedzUsuńNiektóre fotki są boskie!
I nie miałam pojęcia, że istnieje coś takiego jak Warszawska Fabryka Spacerów. Rafał też nie, choć jest rodowitym warszawiakiem... :D
Pozdrawiamy! :)
:) Fabrykę polecam z całego serca :)
UsuńTo na pewno szalenie sympatyczna przygoda. Zdjęcie z rowerem cudownie klimatyczne. :-)
OdpowiedzUsuńBardzo! W dodatku połączyła trzy rzeczy które lubię - fotografię, historię i zwiedzanie :)
UsuńPiękna relacja i piękne zdjęcia, które w pełni oddają klimat tego spaceru.
OdpowiedzUsuńA Ty? Ty naprawdę potrafisz pięknie malować obrazy słowami.
I posiadasz jeszcze jeden istotny talent - podzielność uwagi.
Przecież tam tyle się DZIAŁO!
Pozdrawiam.
Władek...
no dziękuję :) miło mi, że moje prace się podobają :)
Usuń